Thursday, 27 December 2007

w Polsce

...jak to w Polsce. Lekki szok na PKP a potem już szara rzeczywistość. Praca, podróże MPK, codzienne obserwacje malutkich absurdów. Święta, spanie do pierwszej (nie wiem jak ja to robię ale to takie przyjemne) a juz na dniach wprowadzka do malego domku naprzeciwko Tesco24, gdzie przechodnie robia kupę na chodniku. Oprawianie prac z Odder (tekturowy szał), myślenie o nowych. Zimowanie w pełni. Na wiosnę może pomysły lepsze.